poniedziałek, 12 lipca 2010
Co jest!?
Ajj, wakacje trwają jakiś czas, Sev & Belz poczuli wiatr we włosach i wypłynęli na głębokie wody... Dzielnia pozostaje dzielnią a plan dnia się nie zmienia, wciąż te same metalowe krążki w głowie i rdza na łapach. Temperatury nie sprzyjają nikomu, tylko czekam na spadek do 15 stopni i zaczynam porządny cykl na Dietanabolu Susp. czysta masa jak nic... pierdolą znawcy, że drogie gówno a zamiast sobie zaoszczędzić to walą browary i szajs na głębokim oleju. To jest!
niedziela, 21 lutego 2010
Świeżość
Bum bidi bum, czekit szkoło spieralaj. Weekend cieszy jak nabijanie fragów w CoD i to już zaczynając od piątku. Ładnie ogarnęliśmy temat z Belzem a i tak chuj strzelił urwanie filmu (a byłby szał), aż chciało się komuś przypomnieć, że morda nie Balsam i (prawdopodobnie) wróci do poprzedniej postaci, bleh. Skończyć z przypałami ludzie, to nie jest tekst o mnie, ja jestem pokojowy. Wracając trochę do tyłu to zawitał na dzielni Pan Yappe co daje lepszy rap od Pana Yapy ale nie umie sterować pociągami. Opanowaliśmy halę zaliczając kilka szotów w samo okno. Klimat poprawiały lesbijskie wyczyny grubych lesbijek ubranych w futra z kożuchem. Świeżość nastała, ktoś ma kożuch, a ktoś mleko pod nosem i siedzi najebany waląc samokrytykę i podniecając się Eisem (Wruć z MaGiKieM, Pliiiii$).
Wczoraj spotkała się stara ekipa. Chłopaki mają tak gorące tematy że dywan staje w ogniu jak mączniaki w lufie, a ty odbierz to jak chcesz. Świeżość do śmierci i tak ma zostać.
A dziś? jest bliżej jutra, czyli dziś jest prawie wczoraj patrząc z innej perspektywy. A skoro jest wczoraj to nie dam sobie spokój z pisaniem.
Wczoraj spotkała się stara ekipa. Chłopaki mają tak gorące tematy że dywan staje w ogniu jak mączniaki w lufie, a ty odbierz to jak chcesz. Świeżość do śmierci i tak ma zostać.
A dziś? jest bliżej jutra, czyli dziś jest prawie wczoraj patrząc z innej perspektywy. A skoro jest wczoraj to nie dam sobie spokój z pisaniem.
sobota, 30 stycznia 2010
Feria
Tydzień picia w szkole, klasa nie schodzi z podium, big up... Teraz do roboty i budować mi tu zajebiście przejebany hiszpański KARMNIK a będzie fest. Faktycznie tak będzie.. Idziemy dalej, byle bez ironii a będzie fest. Sev kiedyś tam pojedzie z dowcipem, stylem strzelca wolnego bez ślepaków a z kulami które szatkują wasze spięte "truskulowe" dupska, jak Dum Dum a to miłe jak ciastka i fajerwerki Daniela Dumile. Zaczynamy ferie słuchając albumów słabych jak Ci śmieszni ludzie z elo elo elo 1, gdzie to każdy na każdego i przy okazji nikogo, macie respekt za ścisłość.. jak dziewica. A ja? przepraszam bardzo i już się nie wywywychylam.
ejoł!
ejoł!
czwartek, 10 grudnia 2009
3
Mam tutaj trzecią dyszkę. Mam też trzy pomysły na jutro i trzy dychy w kieszeni mniej. Grudzień powoli wlecze się jak zjebany taśmociąg, jeszcze kilka dni i nasze grzeszne dupska wylądują w świątecznym piecu zaraz koło zapijaczonego Mikołaja, który utknął tam 4 dni temu. <-- Jedyna czwórka dziś, która zniszczyła ten perfekcyjny trójkowy 'Dante Styl'.
sobota, 21 listopada 2009
Kumulacja
Kilka rozmów, kilka propozycji i miliony planów. Ostatnie tygodnie to głównie tematy tego typu, zajebiście. Czym więcej się zmienia tym bardziej chcę wyrwać się z tego wszystkiego i pisać a potem pisać o pisaniu i iść spać z myślą, że dałem z siebie wszystko.
Zapominam co było kiedyś, głupio czując się gdy muszę przytakiwać z uśmiechem na opowieści o sytuacjach, które zostały zupełnie wymazane z mojej pamięci.
Jadę z dowcipem, ejoł!
Zapominam co było kiedyś, głupio czując się gdy muszę przytakiwać z uśmiechem na opowieści o sytuacjach, które zostały zupełnie wymazane z mojej pamięci.
Jadę z dowcipem, ejoł!
niedziela, 8 listopada 2009
Niespałem/łam całą noc...
Czasem celowy błąd przeradza się w niezamierzony wybuch śmiechu, bo w końcu nie ma dwóch takich samych osobów. Jest po godzinie siódmej, nie śpię od kilkunastu godzin, jest elo. Dobrze, że są osoby, które wytrzymują konwersacje o powrocie do przeszłości.
I właśnie nad tą nieszczęsną przeszłością zatrzymał się czas by nagle ruszyc swoje grube dupsko wczesnym rankiem...
Ale kiedy oni wyszli?
Wiadomo, nie będę wiecznie żył przeszłością... tematyka zmieni się na przyszłościową, być może już niebawem i w większym gronie.
ejoł!
I właśnie nad tą nieszczęsną przeszłością zatrzymał się czas by nagle ruszyc swoje grube dupsko wczesnym rankiem...
Ale kiedy oni wyszli?
Wiadomo, nie będę wiecznie żył przeszłością... tematyka zmieni się na przyszłościową, być może już niebawem i w większym gronie.
ejoł!
niedziela, 11 października 2009
Ostatnie wspomnienia
Weekend się kończy, jakieś świństwo mnie dopadło i tak u mnie wygląda motywacja do napisania czegoś... Rozgrzewam się herbatą(Yerbo wróć do mnie!), gorącym laptopem i zdjęciami prosto z Sole Collector'a, które mają w sobie żywy OGIEŃ!
Coś tam czasem poczytam do szkoły ale i tak posiedzę jeszcze nad tym, oj posiedzę...
Ostatnie dni należy zaliczyć do bardzo udanych. W piątek Blues'a opanowali blues'owi kolesie zapodając zajebisty wajb. JP i do następnego! A wczoraj, wycieczka do Wrocławia gdzie teraz urzęduje kolejny studiujący Joint.
Schemat wycieczkowy :
Wbitka do pingciągu z Rzęchem(Big Up!) -> Śniadanie w KFC gdzie sufit to "Kurwa, Barok!" -> Zapoznanie miejscowej żulerki i spotkanie pod Głównym -> Obiad prawie po studencku(ale bez zniżki) -> Wbitka na fresz kwadrat -> (Nie)Inteligentne konwersacje i Wyjebane Bongo -> Wizyta znajomej nieznajomej -> IJ na placówce! -> Szkolni znajomi(na siedząco między przedziałami z darmowym wooble bass) -> To nie może być Gogolin!? -> Ciemnica w Jasionej czy jeden inny chuj...
ejoł!
Coś tam czasem poczytam do szkoły ale i tak posiedzę jeszcze nad tym, oj posiedzę...
Ostatnie dni należy zaliczyć do bardzo udanych. W piątek Blues'a opanowali blues'owi kolesie zapodając zajebisty wajb. JP i do następnego! A wczoraj, wycieczka do Wrocławia gdzie teraz urzęduje kolejny studiujący Joint.
Schemat wycieczkowy :
Wbitka do pingciągu z Rzęchem(Big Up!) -> Śniadanie w KFC gdzie sufit to "Kurwa, Barok!" -> Zapoznanie miejscowej żulerki i spotkanie pod Głównym -> Obiad prawie po studencku(ale bez zniżki) -> Wbitka na fresz kwadrat -> (Nie)Inteligentne konwersacje i Wyjebane Bongo -> Wizyta znajomej nieznajomej -> IJ na placówce! -> Szkolni znajomi(na siedząco między przedziałami z darmowym wooble bass) -> To nie może być Gogolin!? -> Ciemnica w Jasionej czy jeden inny chuj...
ejoł!
Subskrybuj:
Posty (Atom)